Historia domu mody Balmain


Chociaż nie jest wymieniany jednym tchem razem z największymi francuskimi domami mody, Balmain, już tej jesieni trafi na usta wszystkich. Głównie dzięki kolekcji, którą marka stworzy ze szwedzką sieciówką H&M. To też dobry powód żeby poznać historię tego niezwykłego domu mody.

Markę założył Pierre Balmain, francuz pochodzący z zamożnej rodziny przedsiębiorców. Urodził się w alpejskim miasteczku St Jean de Maurienne w 1914 roku. Jego matka prowadziła butik z sukniami i dodatkami. Młody Pierre chętnie obserwował damy z wyższych sfer i to właśnie one, przez całe jego życie, były dla niego wielką inspiracją. Kochał elegancję, kobiece sylwetki o kształcie klepsydry i drogie, drapowane tkaniny. Zdobienia i przepych, dziś tak nieodłącznie kojarzone z tą marką, wprowadzili jego następcy, ale o tym później. Balmain przeprowadził się na studia do Paryża, zamierzał zostać architektem.

balmain-historia-tematmoda

Głównie projektował suknie i tylko to go fascynowało, więc szybko rozstał się ze szkołą. Na szczęście jego talent dostrzegł francuski mistrz haute couture Lucien Lelong. Zatrudnił Pierre’a w swoim atelier, żeby przyuczył się zawodu projektanta. Razem z nim w studiu pracowali też Christian Dior i Huber De Givenchy. Cała trójka rozumiała się świetnie – w końcu wszyscy reprezentowali ten sam styl – wąskie talie, proste kroje i rozkloszowane spódnice.

Jesienią 1945 roku Pierre postanowił założyć własny dom mody. Podobnie jak jego przyjaciel… Monsieur Dior.

Oboje zaczęli promować niezwykle eleganckie sylwetki, a kobiety, zmęczone trudem wojny pokochały przepych i luksus jaki im proponowali. Trend przez nich zapoczątkowany szybko stał się masowy i dominował to jak ubierały się kobiety przez kolejną dekadę. Styl Balmain nazywano wtedy “Jolie Madame”, później pod tą nazwą sprzedawano również perfumy. Wielki świat usłyszał francuskim projektancie dzięki aktorkom. Ava Gardner, Audrey Hepburn, Brigitte Bardot, Marlene Dietrich – lista jego klientek była długa i przeładowana słynnymi nazwiskami. Eleganckie kobiety pokochały kreacje Balmain właśnie za prostotę. W latach 60. projekty francuskiego domu mody stały się jeszcze bardziej luksusowe – ręcznie zdobione i haftowane, a Pierre zaczął szyć nawet kostiumy do filmów swoich klientek.

Balmain-tematmoda
Po śmierci projektanta w latach 80, markę przejął Erik Mortensen, dotychczasowa prawa ręka Pierre’a. Udało mu się podtrzymać poziom założyciela, a jego kolekcje z żakietami o mocnych ramionach wzbudziły podziw w świecie mody. W latach 90. rządy przejął Oscar De La Renta. Znany z kobiecych projektów, świetnie radził sobie jako główny dowodzący marki, ale krytycy wypominali, że brakowało mu francuskiego sznytu. Pogłębiający się kryzys mody couture zmusił go do odejścia. W 2005 roku dom mody Balmain przeszedł prawdziwą rewolucję, która trwa jeszcze w najlepsze do dziś.

Nowy projektant Christophe Decarnin całkowicie zmienił koncept marki. Projekty już nie miały nic wspólnego z dawną “jolie madame” teraz kobieta Balmain była silna, seksowna i pewna siebie.

Publiczność, gwiazdy i krytycy mody to pokochali. Złote sukienki, mocne ramiona, obcisłe skórzane spodnie to tylko kilka hitów autorstwa francuza, które sprawiły, że dziś Balmian to jedna z ulubionych marek gwiazd. Dzięki niemu nawet sama marka zyskała status gwiazdy. Chwała Decarnina nie trwała zbyt długo, bo w 2011 roku zastąpił go młody, 25-latek Oliver Rousteing. Chłopak wychowany w pracowni Roberto Cavallego świetnie rozumiał estetykę poprzednika i do dziś podstawą jego kolekcji są obcisłe, wyzywające kroje.
Jaka będzie kolekcja Balmain x H&M? Nie zabraknie w niej charakterystycznych dla marki żakietów zdobionych kamieniami oraz spódnic tulipanów. Misternie drapowane, ale oczywiście w znacznie dłuższej wersji, pojawiały się też w starych kolekcjach marki i nawiązują do długiej tradycji francuskiego domu mody. Może wiec chociaż trochę udało się przemycić dawny styl niezwykle eleganckiego Pierre’a Balmain.

Napisane przez
More from Julia

Projektanci mody – Michael Kors

Jedni uważają go za króla tandety, inni za geniusza, który świetnie łączy...
Czytaj Więcej

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *